Zastanawiam się nad tym, bo kilka tygodni temu miałem sytuację, która trochę mnie zaskoczyła. Wracałem późnym wieczorem z pracy, padał deszcz, byłem już zmęczony i oczywiście wtedy musiało się to zdarzyć — kluczyki zostały w środku, a auto zamknięte. Najbardziej martwiło mnie nie samo otwarcie, tylko ile będę musiał czekać, stojąc na parkingu w taką pogodę. Jedni mówią, że to kwestia kilku minut, inni, że nawet godziny. Jak to wygląda naprawdę? Ile zazwyczaj trwa przyjazd fachowca i samo otwarcie auta?
Trafiłem na ten temat zupełnie przypadkiem, ale ciekawie się czyta takie historie z życia. Człowiek na co dzień nie myśli o takich drobiazgach, dopóki sam nie znajdzie się w podobnej sytuacji. Fajnie, że forum żyje takimi zwykłymi doświadczeniami, bo zawsze można coś zapamiętać na przyszłość, nawet jeśli aktualnie problem nas nie dotyczy.
Z tego, co widziałem u siebie i słyszałem od znajomych, wszystko zależy od miejsca i pory dnia, ale w większości przypadków reakcja jest dość szybka. Samo otwórz samochód zajmuje znacznie mniej czasu, niż wielu osobom się wydaje. U mnie fachowiec był na miejscu po około dwudziestu minutach, a całe otwieranie trwało może dziesięć, bez nerwów i kombinowania. Dlatego jeśli ktoś boi się długiego czekania, to w praktyce często wygląda to dużo sprawniej niż historie krążące w sieci.